Andrzej Wasiak
KONFEDERACI BARSCY NA SĄDECCZYŹNIEZawiązana w Barze 29 lutego 1768 roku konfederacja wysunęła hasła walki z Rosją, Stanisławem Augustem Poniatowskim, reformami sejmu konwokacyjnego, tolerancją religijną oraz stanęła na gruncie złotej wolności szlacheckiej. Konfederacja ta rozprzestrzeniła się po całej Polsce. 21 czerwca 1768 roku doszło do jej zawiązania w Krakowie, marszałkiem województwa krakowskiego został Michał Czarnocki, stolnik ziemi stężyckiej. Tego samego dnia został wydany akt zawiązania konfederacji krakowskiej, w którym krakowianie całkowicie poparli program związku barskiego. Ziemia sądecka, podobnie jak i inne ziemie województwa krakowskiego, nie pozostała głucha na apel marszałka województwa krakowskiego, który uniwersałem z dnia 21 czerwca 1768 roku wezwał powiat sądecki i czchowski do przystąpienia do konfederacji. W odpowiedzi na ten uniwersał powiat sądecki i czchowski zgłosiły swój akces do konfederacji. 30 czerwca 1768 roku w Piwnicznej doszło do uchwalenia aktu przystąpienia powiatu sądeckiego i czchowskiego do konfederacji. Rotmistrzem powiatu sądeckiego i czchowskiego obrano Marcina Leszczyńskiego, a do pomocy dodano mu Andrzeja Jezierskiego. W początkach lipca 1768 roku M. Leszczyński został wezwany wraz z konfederatami przez marszałka M. Czarnockiego do Krakowa. Celem tego spotkania było przygotowanie sił do obrony Krakowa. Pierwszy opór konfederatów krakowskich zakończył się niepowodzeniem. 17 sierpnia 1768 roku Apraksyn, stojący na czele wojsk rosyjskich, zdobył Kraków. Marszałek M. Czarnocki dostał się do niewoli. W latach konfederacji barskiej cała niemal Sądecczyzna była terenem przemarszów licznych wojsk konfederackich i podążających za nimi wojsk rosyjskich i królewskich. Już w lipcu 1768 roku rozkwaterowały się w Nowym Sączu i jego okolicy znaczne oddziały konfederatów pod wodzą Jerzego Marcina Lubomirskiego, który w wydanych przez siebie uniwersałach tytułował się generałem wojsk konfederackich i generalnym regimentarzem województwa krakowskiego, sandomierskiego i ruskiego. Lipcowy pobyt konfederatów zakończył się dla miasta nieszczęśliwie. 9 lipca 1768 roku spalił się zamek sądecki. Trudno dzisiaj ustalić, czy pożar spowodowany był celowo przez konfederatów, gdy atakowała ich kawaleria warszawska, czy też przez nieostrożność kucharzy rodziny łętowskich, smażących ryby dla konfederatów. Konfederaci wyparci z miasta przez nadworną kawalerię warszawską i wojsko rosyjskie, rozpoczęli grabież po okolicach. Podobnie postępowali Rosjanie i kawalerzyści warszawscy. W porze jesienno - zimowej 1768 roku konfederaci rozproszyli się w terenie. Dopiero z nastaniem wiosny 1769 roku ponownie zgromadzili swoje rozrzucone siły i założyli obóz pod Muszynką leżącą w Sądecczyźnie. Dnia 7 kwietnia 1769 roku doszło do zwycięskiego starcia konfederatów z wojskami rosyjskimi pod Piwniczną. W kwietniu 1769 roku w obozie pod Muszynką powstał małopolski ośrodek konfederacji barskiej. Dnia 17 kwietnia 1769 roku doszło tutaj do elekcji marszałków: Joachima na Witowicach Czerny Schwarzenberga, generała majora wojsk Rzeczypospolitej, marszałka krakowskiego; Tomasza Wilkońskiego, marszałka księstwa zatorskiego i oświęcimskiego; hr. Rafała Tarnowskiego, marszałka sandomierskiego i stężyckiego oraz Ignacego Potockiego, marszałka sanockiego. Skład obozu pod Muszynką był niestały. Jedni marszałkowie wychodzili z niego, drudzy przychodzili. Z miejscowości odwiedzanych przez konfederatów wymienić należy: Nowy Sącz, Biegonice, Stary Sącz, Gaboń, Łącko, Boguszę. Wojska rosyjskie podążające za konfederatami były w roku 1769 w Olszanie, Łącku, Łukowicy, Męcinie, Pisarzowej i Limanowej. W kwietniu 1770 roku nastąpiła koncentracja sił konfederackich w Sądecczyźnie. Konfederaci oczekiwali Drewicza w Nowym Sączu. W wypadku niepowodzeń mieli oni cofnąć się do dobrze ufortyfikowanego obozu w Izbach. Dnia 18 kwietnia 1770 roku do Nowego Sącza przybył marszałek łomżyński, Kazimierz Pułaski. W mieście tym przebywał już marszałek oświęcimski, Tomasz Wilkoński. Po krótkim pobycie w mieście i po uzgodnieniu dalszego działania z Wilkońskim, Pułaski zatrzymał się pod miastem. Celem przybycia K. Pułaskiego do Sądecczyzny było udzielanie pomocy oddziałom rozstawionym między wsiami Czarnym Dunajcem i Konieczną. Przebywający między tymi obozami Pułaski miał odgrywać rolę głównego łącznika. W czasie pobytu konfederatów barskich w okolicach miasta doszło przypuszczalnie do potyczki z Rosjanami, o której w swoim pamiętniku doniósł A. Hulewicz. Autor pamiętnika nie podając daty ograniczył się jedynie do stwierdzenia: „Pod Sączem Starym krótka była potyczka przez godzin trzy, siedemnastu dostaliśmy". W Sądecczyźnie ponowna koncentracja sił konfederackich nastąpiła w obozie pod Izbami. Tutaj przybyła dywizja Michała Dzierżonowskiego, marszałka gostyńskiego, a nieco później warszawska i sochaczewska. W lipcu 1770 r. K. Pułaski chwilowo przebywał w obozie pod Muszynką, skąd powrócił do Izb, gdzie w pobliskiej Koniecznej siły konfederackie oczekiwały Drewicza. Według przesadzonych informacji ks. Rużbackiego z dnia 1 sierpnia 1770 roku siły konfederackie w Izbach miały wynosić 2000 żołnierzy. Prawdziwsze wydają się dane najwyższej władzy konfederackiej Generalności, która w tym czasie oceniła siłę załogi w Izbach i Koniecznej na 1000 ludzi. W dniach 3 - 4 sierpnia 1770 roku doszło na polach Izb i Wysowej do walki, w której Drewicz zmusił Pułaskiego do wycofania się na terytorium węgierskie, na którym wskutek zdrady Austriaków, zaatakowały konfederatów ponownie wojska carskie. W bitwie tej straty konfederatów były duże. Według obliczeń samego Pułaskiego utracili oni 179 żołnierzy. Po klęsce pod Wysową, Pułaski udał się do Zborowa, skąd powrócił znów do Sądecczyzny, przebywając przez jakiś czas w Starym Sączu. Ruch konfederacki w Sądecczyźnie został przyhamowany grabieżczą polityką Austrii, która wykorzystując ciężkie położenie Polski, wysunęła niczym nie uzasadnione pretensje prawne do południowej części kraju. Spisanie aktu grabieży południowej Sądecczyzny nastąpiło w Mogilnie 24 lipca 1770 roku. W uniwersale tam podpisanym było powiedziane, że według ugody między cesarzową Marią Teresą i carową Katarzyną II żaden żołnierz rosyjski ani konfederat nie może przebywać w przestrzeni dwu mil od orłów cesarskich postawionych na granicach węgierskich. Pomimo tych nakazów austriackich na terytorium Sądecczyzny w dalszym ciągu przebywali konfederaci i Rosjanie. W Marcinkowicach i Starej Wsi działały jeszcze ośrodki konfederackie. Dużą inwencję wykazał ośrodek konfederacki w Marcinkowicach, gdzie na czele konfederatów stali pułkownik Kieniewicz i major Kutacki. Ten to zapewne oddział stoczył we wsi Marcinkowice walkę w czerwcu 1771 roku. Ślad tej walki zachował się w archiwum kościelnym w parafii Chomranice. W księdze zmarłych, pod datą 18 czerwca 1771 roku, zanotowano śmierć trzech konfederatów zabitych przez Rosjan we wspomnianej miejscowości. Z przebiegu wydarzeń na omawianym terytorium w latach 1769 - 1770 można stwierdzić, że Sądecczyzna przez oba te lata była widownią ciągłych przemarszów konfederackich. Przyczyna tego było istnienie dwóch większych obozów konfederackich w Muszynce i Izbach. W roku 1769 przez Sądecczyznę przechodzili najczęściej marszałkowie przebywający w obozie pod Muszynką. W następnym roku przebywał tutaj K. Pułaski, który wsławił się na tym terenie nie tylko jako zdolny wódz, ale też jako doskonały organizator. Działalność jego militarna przechowywana jest po dziś dzień w tradycji ludowej. Do tej pory krąży wierszyk, według którego Drewicz chcąc nastraszyć Pułaskiego napisał do niego: „Od Biecza do Tylicza wszędzie pełno Drewicza", na co Pułaski miał mu odpowiedzieć: „Między Bieczem a Tyliczem koniec będzie z Drewiczem". W Muszynce do dzisiaj zachowana jest tradycja o obrazie świętej Barbary znajdującym się w miejscowym kościele, który ma pochodzić z kaplicy polowej konfederatów barskich. Z pobytem konfederatów barskich w tych stronach związana jest nazwa Huzary, szczytu leżącego w pobliżu Krynicy w kierunku wschodnim. U stóp tego szczytu mieli (?) konfederaci ponieść klęskę zadaną im w roku 1772 przez husarię węgiersko - rakuską. Wiadomość ta nie znajduje potwierdzenia w przekazach źródłowych. Na terenie Sądecczyzny nie stoczono jakichś większych walk. Z wojskami nieprzyjacielskimi walczyli konfederaci pod Muszyną, Piwniczną, pomiędzy Izbami i Wysową oraz pod Marcinkowicami i Starym Sączem. Pomimo że na omawianym terenie nie doszło do jakichś większych starć batalistycznych, oddziały przebywające pod Muszynką i w innych punktach Sądecczyzny staczały walki na terenie całego kraju z nieprzyjacielem. Okres konfederacji barskiej ujemnie odbił się na życiu gospodarczym Sądecczyzny. W miastach nastąpił upadek handlu, który zahamował rozwój rzemiosła. Wzrosły także ceny produktów rolnych, spadła więc stopa życiowa mieszkańców miast i wsi. Wsie ubożały z ograbienia ich przez konfederatów z produktów żywnościowych i inwentarza żywego. Zabierano również ludzi do pracy przy okopach, pozbawiając wieś rąk do pracy. Tak więc okres walk konfederatów zubożył Sądecczyznę, której kryzys gospodarczy pogłębiły jeszcze lata niewoli. |