|
Anna Totoń ROMUALD REGUŁA Z nazwiskiem tym zetknęłam się po raz pierwszy niedługo po przyjeździe do Nowego Sącza. Był rok 1963. Na ul. Jagiellońskiej w BWA miała miejsce jego wystawa, a ponieważ jak sięgam pamięcią ciekawiło mnie malarstwo, więc oglądnęłam prezentowane prace. Gdy dwa lata później robiłam uprawnienia przewodnickie i na wykładach wspomniano o Romualdzie Regule w związku z historią miasta w międzywojniu, byłam zadowolona, że znam już jego malarstwo. Potem była wystawa w kwietniu 1972 r. i następna zorganizowana przez oddział sądecki BWA w 1979 r. z okazji 60-lecia twórczości artysty, która cieszyła się wielkim powodzeniem, i z której utkwiły mi w pamięci dwa portrety Ziutka (1918) i Haneczka (1967). Obok innych obrazów olejnych, bardziej abstrakcyjnych, te przemawiały wielką czytelnością, były "ciepłe", takie "prawdziwe".I być może nigdy nie przyszłaby mi chęć pisania o tej postaci, gdyby nie pytanie zadane mi przez jedną z przyjezdnych turystek zwiedzających pod moją opieką bazylikę św. Małgorzaty. Skojarzyła ona to miejsce z opowiadaniem swoich rodziców z Krakowa o przyjacielu malarzu, który ten kościół upiększał. Niestety, nie znałam za wielu szczegółów z biografii pana Romualda Reguły, aby ten temat rozwinąć. Postanowiłam więc trochę poszperać, odwiedziłam archiwum nowosądeckiego muzeum, gdyż pamiętałam, że był jednym z założycieli tej instytucji i stąd mój artykuł. Ale po kolei: Romuald Reguła urodził się 5 lutego 1894 r. we wsi Kozy koło Bielska-Białej. Był synem Jana, urzędnika skarbowego i Leokadii z domu Kratochwil. O jego dzieciństwie nic nie udało mi się dowiedzieć, wiadomo jednak, że w wieku 19 lat ukończył I Liceum w Nowym Sączu, aby następnie w latach 1913-1918 odbyć studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Już w Nowym Sączu na nadobowiązkowych lekcjach rysunku prowadzonych przez znanego portrecistę i pejzażystę Antoniego Ludwika Broszkiewicza zapoznał się z elementami malarstwa, a w krakowskiej ASP pogłębił swoje umiejętności pod okiem Teodora Axentowicza i Wojciecha Weissa. W czasie studiów za swoje pierwsze prace otrzymał wyróżnienia i brązowy medal. Absolutorium uzyskał wraz z dyplomem nauczania rysunku w szkołach średnich w lipcu 1918 r. Kształcąc się w ASP jednocześnie studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim filozofię i historię sztuki. Po studiach przebywał krótko w Żywcu i w Wadowicach, następnie przyjechał do Nowego Sącza, gdzie w 1919 r. podjął pracę i jako nauczyciel rysunków, ucząc do 1947 r. kolejno: w II Gimnazjum i Liceum im. Bolesława Chrobrego, III Gimnazjum im. Marii Konopnickiej, Żeńskim Seminarium Nauczycielskim, Liceum Pedagogicznym, Szkole Handlowej i Gimnazjum Kupieckim. Aby pogłębić swoją wiedzę o malarstwie w 1925 r. wyjechał do Wiednia, następnie przez dwa lata przebywał w Paryżu, w 1928 r. uczestniczył w Światowym Kongresie Nauczycieli Rysunku, jaki miał miejsce w Pradze, brał udział w Światowej Wystawie Malarstwa Miodzieży w Brnie. Wszystkie notki biograficzne podkreślają jego wybitne uzdolnienia twórcze, jednocześnie nazywając go działaczem społecznym dużego formatu, krzewicielem kultury plastycznej. Takim też zapamiętano go w Nowym Sączu, przede wszystkim w okresie międzywojennym. W 1919 r. z inicjatywy Romualda Reguły powstał w Nowym Sączu Związek Artystów Malarzy Ziemi Sądeckiej, w którym najpierw pełnił funkcję sekretarza, a potem przewodniczącego. Patronował temu związkowi aż do wybuchu II wojny światowej, organizując odczyty, wystawy, z których Sądeczanie najbardziej zapamiętali wystawę zorganizowaną z okazji Święta Gór w dniach 12-18 sierpnia 1938 r. w salach Gimnazjum Kupieckiego. W czasie ekspozycji zaprezentowano 20 obrazów Bolesława Barbackiego, 72 Antoniego Broszkiewicza, 22 Jana Dzieślewskiego, 21 Romualda Reguły, 6 Edmunda Ciećkiewicza, 2 obrazy olejne i tekę grafik Adama Walczyńskiego, prace Antoniego Suchanka, Juliana Jakubiczki i 6 rzeźb młodziutkiego wówczas Mieczysława Bogaczyka. Romuald Reguła był jednym z inicjatorów wydawanego w Nowym Sączu miesięcznika 'Zew Gór" , otrzymując za "za piękną szatę graficzną" projektowaną do tego pisma I nagrodę na Ogólnopolskiej Wystawie Gazetek Szkolnych. W tym samym mniej więcej czasie zainicjował też odbudowę zamku królewskiego, zakładając z innymi pasjonatami tej sprawy Społeczny Komitet Odbudowy Zamku, planując by w odnowionych salach zamkowych utworzyć w przyszłości Muzeum Ziemi Sądeckiej. Marząc o tym zbierał ze swoimi uczniami eksponaty nie tylko z terenu miasta ale z całej Sądecczyzny. Dopiął swego celu, wraz z innymi zbieraczami utworzył Radę Regionalną Ziemi Sądeckiej, by w końcu doprowadzić do otwarcia muzeum w 1938 r. Działając intensywnie w interesie miasta miał już rodzinę. Jego żoną była Bronisława z Wolskich, z którą miał czwórkę dzieci: córki Aleksandrę i Jadwigę oraz synów Mieczysława i Bolesława; troje z jego dzieci ukończyło studia artystyczne. Mieszkając w Nowym Sączu zasłynął z dzieła, które wykonał razem z Bolesławem Barbackim na wyżej wspomniany Zjazd Górski w 1938 r. Był to obraz o wymiarach około 10x12 metrów i nosił nazwę Panorama Nowego Sącza. Kompozycja wisiała na ścianie nowo otwartego muzeum w zamku, ulegając zniszczeniu w 1945 r.. Z innych jego znanych obrazów wspomnieć należy portret Antoniego Ludwika Broszkiewicza z 1927 r., portret Żona w futrze z 1925 r., jak również pejzaże krajobrazów z okolic Nowego Sącza. Romuald Reguła malował również kompozycje, martwe natury, scenki rodzajowe; wykonywał dekoracje malarskie pod kierunkiem Józefa Wojtygi przy przebudowie kościoła św. Małgorzaty w 1928 r., przyozdabiając wraz z Janem Bukowskim cztery kaplice nowosądeckiej fary. Namalował też dla kościoła w Dobrej koło Limanowej obraz Serce Jezusa, który do dzisiaj znajduje się w prawej bocznej nawie świątyni.W tym samym czasie Romuald Reguła prowadził szeroko zakrojoną działalność oświatowo-kulturalną w Nowym Sączu i innych miastach powiatu nowosądeckiego, wygłaszał prelekcje na temat sztuki, badał kulturę ludową Sądecczyzny, wykonał kilka teczek rysunków i akwarel przedstawiających budownictwo, sprzęty, narzędzia pracy, stroje ludowe Lachów i sądeckich Górali. Nie zaprzestał swej działalności nawet w okresie okupacji, gdy w Nowym Sączu i na Sądecczyźnie siała strach obecność Niemców. Razem z Romanem Szkaradkiem w różny, czasami przemyślny sposób, ratował co tylko można było ze zbiorów muzealnych, umieszczając eksponaty po zaufanych ludziach w Nowym Sączu, przy czym niejednokrotnie pierwszą kryjówką był jego dom rodzinny przy ulicy Lwowskiej 62. Dzięki niemu między innymi uratowany został I tom "Rocznika Sądeckiego" oraz dalsze cenne pozycje książkowe, które przetrwały do końca wojny. Nie zrezygnował z twórczości malarskiej. W tym okresie powstała Niedziela Palmowa w Nowym Sączu (1943), Kapela ludowa w Łącku (1943).Zaraz na początku wojny Romuald Reguła wpadł na pomysł tzw. "zebrań towarzyskich", które odbywały się po różnych domach i w różnych punktach miasta, podczas których czytano poezję, grano polską muzykę, śpiewano polskie pieśni, niejednokrotnie z udziałem sławnych artystów sceny przedwojennej, którzy w czasie okupacji ukrywali się w naszym mieście i regionie. Potem były również koncerty, także pomysłu Romualda Reguły i m.in. Jadwigi Wolskiej, z którą pracował w RGO (Radzie Głównej Opiekuńczej, zajmującej się pomocą sierotom, więźniom, wysiedleńcom), organizowane pod pretekstem zdobycia pieniędzy dla tej organizacji. Jeden z takich koncertów odbył się jesienią 1944 r. w kościele św. Małgorzaty, częściowo o charakterze religijnym z muzyką Moniuszki, Żeleńskiego, Verdiego, którego wysoki poziom wykonawczy zaskoczył Niemców do tego stopnia, iż poprosili o powtórzenie w nowosądeckim ratuszu. W tym samym roku w okresie świąt Bożego Narodzenia RGO i działacze kultury wystawili szopkę, do której rekwizyty według projektu Romualda Reguły wykonali uczniowie zorganizowanej przez niego Szkoły Stolarsko-Zabawkarskiej dla Sierot. Sam Reguła środki do życia zdobywał wówczas pracą malarza pokojowego i lakiernika w firmie Zemanka. Po zakończeniu wojny Romuald Reguła już 16 lutego 1945 r. przy Starostwie Powiatowym powołał sekcję plastyczną skupiającą 25 członków; uruchamiał też placówki szkolne i kulturalne w mieście i w powiecie. Przez cały rok 1946 był prezesem nowosądeckiego ZPAP. Jeszcze wcześniej, gdy w styczniu 1945 r. utworzyła się Komisja Odbudowy Miasta, na jednym z posiedzeń na jego wniosek postanowiono utworzyć na nowo Muzeum Ziemi Sądeckiej. Kiedy w 1947 r. przeniósł się do Krakowa, kontynuował pracę pedagogiczną w technikach, a od 1950 r. w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Pięknych w Studium Konserwacji Zabytków z zakresu sztuki dekoracyjnej i tkaniny artystycznej i w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Nie przestał zajmować się malarstwem. Powstały wówczas głównie pejzaże (Zapora w Rożnowie, Dębno) oraz portrety takich osób jak Jan Wiktor, Ignacy Trybowski, Irena Szewińska, a jeden z ostatnich portretów nosił tytuł: Syn narodu polskiego Jan Paweł II papież.Romuald Reguła zmarł 10 lutego 1981 r. w Krakowie, pochowany został na Cmentarzu Rakowickim. W nowosądeckim BWA miał kilka wystaw. Po wyjeździe był z naszym miastem w ciągłym kontakcie, zawsze wyrażał się o Nowym Sączu z miłością, czuł do niego wielkie przywiązanie. Ostatnią wystawę miał w 1979 r. Była to jubileuszowa wystawa na 60-lecie jego twórczości, na której znalazło się 40 obrazów olejnych z przewagą prac po 1960 r. Był odznaczony i uhonorowany: Dyplomem Członka Honorowego TPSP (1964), Złotą Tarczą Herbową Miasta Nowego Sącza (1975), Złotą Odznaką Zasłużonego w Rozwoju Ziemi Sądeckiej (1975). Mino jego bezspornych zasług trzeba było jednak wielu lat, aby jedna z ulic Nowego Sącza (na Gorzkowie) została nazwana jego imieniem. P.S. Bardzo dziękuję Prof. Tadeuszowi Aleksandrowi za wypożyczenie zdjęcia Romualda Reguły, pochodzącego ze zbiorów rodzinnych córki bohatera niniejszego szkicu, Jadwigi. |