Jacek
Zaremba
MILCZĄCY ŚWIADKOWIEKto z nas nie wyjeżdżał ze szkolną wycieczką do Krakowa, Warszawy i innych miast? Kto z nas nie biegał za wiecznie spieszącym się przewodnikiem, jednym uchem tylko chwytając jego objaśnienia o mijanych zabytkach? Daty i nazwiska brzęczały jak nieznośne pszczoły, mieszając się ze sobą, natychmiast zapominane. Ślizgaliśmy się w filcowych kapciach po szacownych podłogach Wawelu czy Wilanowa, niewiele przejmując się faktem, że froterujemy parkiety królewskich rezydencji. Inne rzeczy były nam w głowie: piłka, muzyka, niektórym - już dziewczyny. Musieliśmy dorosnąć. Musiał dopiero przyjść czas, kiedy zaczęliśmy uważniej patrzeć na otaczający nas świat. Musieliśmy nauczyć się widzieć i na nowo zauważać tylekroć mijanych milczących świadków naszych dziejów. Nawet w naszym mieście. A może szczególnie właśnie w nim, z którym tak okrutnie obeszła się historia, tak niewiele pozostawiając pamiątek po minionych wiekach. Przypomnijmy więc pokrótce dzieje tych najważniejszych, do których widoku tak przywykliśmy, że mijamy je codziennie, prawie ich nie widząc. Spójrzmy na nie z szacunkiem, jak na depozyt odziedziczony po przodkach, który musimy przekazać cały i nienaruszony. Zabytkami bywają nie tylko pojedyncze budynki. Zalicza się do nich niekiedy nawet całe miasta (Stary Sącz, Zamość), a bardzo często ich dzielnice. W Nowym Sączu za zabytkowe zostało uznane założenie urbanistyczne Starego Miasta oraz Stara Kolonia. STARE MIASTO do dziś zachowało wygląd średniowiecznego miasta lokowanego na prawie niemieckim (magdeburskim), z czasem zamkniętego owalem fortyfikacji. Centrum stanowił prostokątny rynek z ulicami wychodzącymi z każdego rogu pod kątem prostym oraz szachownicowo zorganizowana blokowa zabudowa. Pierzeje rynku, uznawanego za największy (po krakowskim) średniowieczny plac miejski w Polsce, zabudowane są piętrowymi domami mieszczańskimi. Ich obecny wygląd nadano im po wielkim pożarze miasta w 1894 roku, jednak znakomita większość z nich posiada gotyckie lub renesansowe piwnice i partery z przejezdnymi sieniami. W domu nr 10, należącym w XVII wieku do zamożnego kupca sądeckiego Jerzego Tymowskiego, znajduje się portal z 1508 roku z łacińskim napisem rozpoczynającym się od słów: „Poznaj samego siebie". W pięknych piwnicach tego budynku znajduje się nocny klub, a w budynku obok, także w stylowych, odremontowanych podziemiach - kawiarnia „Cechowa". Drugą zabytkową dzielnicą jest STARA KOLONIA, zbudowana w latach 1890 - 1893 i pomyślana jako mieszkaniowo - socjalne zaplecze warsztatów kolejowych, istniejących od 1876 roku. Obejmuje ona ok. 100 domów mieszkalnych, dwie szkoły, Dom Robotniczy oraz kościół, zachowane praktycznie bez większych zmian. RATUSZ -
reprezentacyjna budowla miasta i siedziba jego władz, zbudowany
został w latach 1895 - 1897 według projektu krakowskiego
architekta Karola Knausa na miejscu poprzedniego, zniszczonego
przez pożar w 1894 roku. Oprócz bogatego wystroju zewnętrznego
(figura królowej Jadwigi na froncie wieży, herby miast, z którymi
Nowy Sącz utrzymywał stosunki handlowe), uwagę zwraca
reprezentacyjny hall oraz sala posiedzeń Rady
Miejskiej, ozdobiona m.in. kasetonowym sufitem oraz czterema
obrazami, przedstawiającymi ważne wydarzenia z dziejów miasta: Na skwerze po północnej stronie budynku widoczne są zrekonstruowane fragmenty fundamentów poprzedniego ratusza drugiego z kolei, pochodzącego z XV wieku, spalonego w 1894 r. Po FORTYFIKACJACH
MIEJSKICH, strzegących niegdyś miasta, pozostały jedynie
skromne fragmenty. Wzniesione w XV wieku, za panowania Kazimierza
Wielkiego, zostały rozebrane na polecenie władz austriackich w
latach 1793 - 1804. Składały się one z muru miejskiego o wysokości
ok. 8 metrów, wybiegającym z południowego skrzydła zamku,
brzegiem skarpy nad Dunajcem dochodzącym do dzisiejszej ulicy
Szwedzkiej i Wałowej, gdzie łączył się z jeszcze dawniejszym wałem
ziemnym (pl. Słowackiego), po czym biegł w kierunku północnym
ponad Kamienicą, by znów połączyć się z fortyfikacjami
zamkowymi. Do dziś zachowały się: Wzmocnieniami muru były baszty, tradycyjnie oddane pod opiekę cechów i od nich przyjmujące swe nazwy: Kowalska, Szewska, Bednarska, Kuśnierska, Kramarska. Rzeźnicza, Sukiennicza, Krawiecka, Tkacka, Piwowarska i Garncarska. Do naszych czasów zachowała się jedynie Baszta Kowalska, ozdobiona renesansową attyką. Wejść do miasta strzegły bramy: Grodzka (Zamkowa), Krakowska. Młyńska i Węgierska oraz trzy furty: Grodzka (Miejska), Szpitalna i Różana. ZAMEK sądecki został wzniesiony najprawdopodobniej wkrótce po lokacji miasta, być może na miejscu wcześniej istniejącego gródka strażniczego. Do 1813 roku był chroniony od północy i zachodu przez dodatkowy pas murów. Należy do wyjątkowo nielicznej grupy zamków, które nigdy nie były odgrodzone od miasta, a przeciwnie, tworzyły wspólny - z fortyfikacjami miejskimi - zespół obronny. Właśnie w sądeckim zamku odbyła się narada króla Władysława Jagiełły i księcia Witolda oraz dostojnikami kościelnymi i świeckimi nad zbliżającą się wojną z Zakonem Krzyżackim, zakończoną pod Grunwaldem i Malborkiem. Tutaj też ks. Jan Długosz kształcił synów Kazimierza Jagiellończyka, z których trzej (Kazimierz, Jan i Zygmunt) odziedziczyli po ojcu koronę, a najmłodszy - Kazimierz - został wkrótce po śmierci kanonizowany. Trawiony licznymi pożarami, gruntownie odnowiony i przebudowany w 1611 roku w stylu renesansowym, dotrwał do stycznia 1945 roku. W przeddzień wyzwolenia miasta został wysadzony w powietrze w okolicznościach niezupełnie wyjaśnionych do dziś. Po wojnie przeprowadzono szereg prac rekonstrukcyjnych, m.in. zachowanego fragmentu muru obwodowego. Całkowita rekonstrukcja - ze względu na kolosalne koszty - jest (przynajmniej obecnie) praktycznie niemożliwa. Zamek, który w swoich dziejach gościł licznych królów i dostojników, którego ostatnim starostą był marszałek Sejmu Czteroletniego - Stanisław Małachowski - już na zawsze chyba pozostanie ruiną. DOM GOTYCKI powstał na przełomie XV i XVI wieku prawdopodobnie na miejscu dawnego (pierwszego) ratusza, z połączenia dwu, albo trzech domów. Czasami zwany, jest także Domem Kanonicznym, ponieważ służył jako pomieszczenie mieszkalne dla kanoników pobliskiego kościoła św. Małgorzaty w czasach, gdy nosił on tytuł kolegiaty. Budynek zdobią późnogotyckie, renesansowe i barokowe portale i obramienia okien. Wewnątrz zachowane ślady polichromii. Obecnie ma tu swą siedzibę Muzeum Okręgowe, prezentujące m.in. zbiory dawnej, sądeckiej sztuki cechowej, sztuki cerkiewnej, dawnej sztuki ludowej i malarstwa (m.in. największy w Polsce zbiór prac Nikifora). BAZYLIKA P.W. ŚW. MAŁGORZATY. Najstarsza z zachowanych budowli sakralnych Nowego Sącza, w obecnym kształcie pochodząca z przełomu XIV i XV wieku (fundacja kardynała Zbigniewa Oleśnickiego). Jej poprzednik - jednowieżowy kościół romański pod tym samym wezwaniem - występuje na najstarszej pieczęci miasta. Dawniej ogrodzony murem z basztą i otoczony cmentarzem. Wieża północna (ok. 1460) stanowiła własność miasta, pełniąc rolę tzw. hejnalicy oraz punktu obserwacyjnego strażników miejskich. Wieża południowa (obecna z 1601 r.) służyła jako dzwonnica. Najstarszymi reliktami obecnej świątyni są dwie kaplice: św. Anny oraz św. Jakuba datowane na przełom XV i XVI wieku, z gotyckimi sklepieniami. Z zachowanych zabytków ruchomych najstarszy i najcenniejszy (ze względów artystycznych i religijnych) jest obraz Przemienienia Pańskiego (tzw. Veraicon) datowany na XV wiek, pochodzący z dawnego, dziś już nie istniejącego klasztornego kościoła oo. Franciszkanów Po odnowieniu wprowadził go do kościoła ówczesny metropolita krakowski Karol Wojtyła. Wymienić też warto kamienną chrzcielnicę z 1557 roku oraz szereg tablic epitafijnych. Obecny wygląd kościoła nadała mu rekonstrukcja przeprowadzona w latach 1969 - 1973, przywracająca mu wygląd sprzed przebudowy dokonanej w czasach zaborów, niszczącej historyczne i artystyczne wartości budynku. KOŚCIÓŁ I KLASZTOR oo. JEZUITÓW ufundowany został przez króla Władysława Jagiełłę w roku 1409 jako szpital, w 1410 r. oddany oo. Norbertanom (Premonstrantom). Od ich zniesienia (1782) własność oo. Jezuitów, sprowadzonych tu z Tyńca. Pierwotnie gotycki. Obecny budynek klasztorny i jego ogrodzenie pochodzi z XVII wieku, niewielkie zmiany wprowadzono po pożarze miasta w 1894 r. Zachowane gotyckie prezbiterium kościelne z końca XV w. W ołtarzu głównym słynny obraz Matki Boskiej Pocieszenia, dar Zofii Jordanówny z 1569 roku, koronowany przez kardynała Stefana Wyszyńskiego w r. 1963. W ołtarzu kaplicy św. Anny XVI - wieczny, cenny obraz św. Anny Samotrzeciej. W wewnętrznych arkadach dziedzińca Stacje Drogi Krzyżowej, dzieło współczesnego artysty Roberta Deptuły. KOŚCIÓŁ P.W. ŚW. KAZIMIERZA wzniesiono w latach 1908 1912 wg projektu Teodora Talowskiego w stylu neogotyckim jako „kaplicę szkolną" (w bliskim sąsiedztwie Szkoły Podstawowej nr 1 oraz I Gimnazjum (dziś Liceum) - do dziś powszechnie tak nazywany. Wewnątrz polichromia bardzo cenionego w okresie Młodej Polski artysty Jana Bukowskiego, witraże wykonano według projektu Stefana Matejki wykonała firma Żeleńskiego z Krakowa. Drogę Krzyżową wykonał Sądeczanin, Władysław Hasior, posąg Chrystusa Frasobliwego jest dziełem Franciszka Palki, a postać Chrystusa Dobrego Pasterza - Tadeusza Chromego. KOŚCIÓŁ EWANGELICKI - dawna kaplica Przemienienia Pańskiego z 1668 roku, najpóźniej wybudowana część nie istniejącego już kościoła i klasztoru oo. Franciszkanów. Wzniesiono go w 1297 roku z fundacji założyciela miasta - króla Wacława II. Kościół spłonął w 1611 roku, odbudowano go w 1654. Z ponownego pożaru (1763) ocalała jedynie do dziś zachowana kaplica. Obok zabudowania klasztorne, znacznie przekształcone w wyniku przebudowy w XIX wieku. Na dziedzińcu, w jednej z arkad, przeniesiony tu ze spalonego kościoła renesansowy nagrobek Jana Dobka Łowczowskiego, podstolego Zygmunta III Wazy z 1628 roku oraz tablica pamiątkowa dotycząca erekcji kościoła z 1640 . Od 1802 roku kaplica służy miejscowej parafii ewangelickiej. KOŚCIÓŁ P.W. ŚW. HELENY, istniejący już w XVI wieku, pierwotnie fundowany gdzieś w widłach Kamienicy i Dunajca. Na skutek ciągłego zagrożenia powodziami, prawdopodobnie w początkach następnego stulecia przeniesiony został na obecne miejsce. Dzisiejszy kształt (z 1686 r.) zawdzięcza ksieni starosądeckich klarysek Helenie Marchockiej. Wewnątrz wyposażenie renesansowo - barokowe, wokół kościoła cmentarz. KOŚCIÓŁ P.W. ŚW. ROCHA w dawnej wsi Dąbrówka, obecnie dzielnicy Nowego Sącza. Mało znany, a przecież interesujący kościół, wzniesiony przez nowosądeckich Norbertanów w latach 1595 1608 na miejscu dawniejszego, podobno fundowanego przez Władysława Jagiełłę. We wnętrzu strop z późnorenesansową polichromią oraz cenny krucyfiks, a także obrazy z XVII - XVIII wieku. KAPLICA ŚW. MARKA, potocznie zwana „Kapliczką Szwedzką", niegdyś stała już poza murami miasta. Wzniesiono ją w 1771 roku, w miejscu tradycyjnego tracenia złoczyńców - i gdzie pogrzebano ciała Szwedów zabitych podczas wyzwolenia miasta 13 grudnia 1655 roku. (Przypomnijmy, że Nowy Sącz był pierwszą w kraju miejscowością, która zbrojnie wystąpiła przeciw Szwedom i pokonała sądecki garnizon jeszcze przed zdjęciem oblężenia klasztoru jasnogórskiego). Wewnątrz eksponowane są kopie średniowiecznych rzeźb sakralnych z XIV - XVI wieku z tzw. szkoły sądeckospiskiej. DAWNA SYNAGOGA - jedyny bodaj budynek kultu religii judaistycznej, zachowany w tej części Podkarpacia. Po wojnie służący przez wiele lat jako magazyn, obecnie stanowi filię Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. Zbudowana została w XVIII wieku przez sądeckich Żydów, stanowiących do II wojny światowej znaczną część mieszkańców miasta. Wiemy, że miała dawniej sklepione, czterosłupowe wnętrze. Jego wygląd możemy dziś poznać bodaj jedynie z rysunku Stanisława Wyspiańskiego, wykonanego w 1889 roku. Kończymy jakże krótki i jakże pobieżny przegląd sądeckich zabytków. Nielicznych, niejednokrotnie zubożonych, zniekształconych przez kolejne przebudowy. Oczywiście - jest ich więcej. Obecne przepisy pozwalają przyznać status zabytku nawet budynkowi wzniesionemu przed 1939 rokiem, o ile posiada wartość artystyczną, lub historyczną. Coraz wyżej cenimy np. secesję, której w Nowym Sączu nie brakuje (ul. Jagiellońska, Konarskiego, Matejki i in.). Zabytkową (już nie tylko sentymentalną) wartość mają cmentarze: Stary i Komunalny. Życie ponadto dopisuje do dziejów dawnych budynków nowe karty, zapisane już przez nas. I tak mówiąc o Domu Robotniczym, będziemy pamiętać, że właśnie tam powstawała sądecka „Solidarność'; w sali obrad Ratusza w 1981 roku miał miejsce społeczny protest, po raz pierwszy w kraju zlikwidowany z użyciem przymusu. W tzw. kościele kolejowym odprawiano msze za Ojczyznę, pomagające ludziom przetrwać stan wojenny. W kościele św. Kazimierza przybyła w tym roku kolejna tablica pamiątkowa, tym razem ku czci Sądeczan - jeńców Kozielska, Ostaszkowa i Starobieska, wymordowanych w Katyniu i innych miejscach kaźni. To dobrze, że następnym pokoleniom pozostawimy po sobie nie tylko pudełkowe bloki Millennium i Barskiego. Ale pamiętajmy i o tych murach, które przetrwały stulecia, a którym zagraża dewastacja i zniszczenie. I nie mruczmy na Radę Miasta, że dba o ich wygląd i że odnawia stare domy, zamiast budować nowe mieszkania. Jesteśmy coś winni tym, którzy żyli w tym mieście przed nami. I milczącym świadkom minionych wieków. |